| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      


RSS
środa, 03 marca 2010
Kapary w dół XD

Co poniektórym pewnie szczęka opadnie jak to zobaczą. Nie dziwie się. Sama się sobie dziwie, że tu z powrotem weszłam i tak se klikam ;) Nie zastawaniem się nad tym co to przyniesie, nie wiem czy to jest wybryk jednorazowy czy stały. Się zobaczy.

Od bloga mogłam uciec. Od życia nie za bardzo, jest jakie jest i trzeba go brać albo zmieniać. Mądre słowa. Ale trudne. Tym bardziej jak się bierze oba na pokład.

Dziś. Tak dziś. Porównałam studenta z PO do świstaka i wy kreskowałam jego pseudo podobiznę w zeszyjcie z napisem a „świstak siedzi i zawija je w sreberka”. Naprawdę nie mamy szczęścia w naszej szkole do studentów. Jak nie jakaś nawiedzona panna to zawsze coś /nawiedzona panna- nowa koleżanka w klasie- raczej nam ni przypadła do gustu/. Ale trzeba mi przyznać choć ten jeden raz, ze miałam racje. Morze jest z nimi blisko spokrewniony ^^ no i cudnie machał nogami, a i głosik miał znakomity „yhy” XD /za bardzo wstałam prawą nogą/.

21:07, kasiula105
Link Komentarze (1) »
środa, 01 lipca 2009

Tak, dobrze widzicie to jest nowa notka ^^

Napisze coś z nudów i czegoś czego nie umiem nazwać. Wakacje zaczęłam całkiem nie źle, samymi imprezami. Urodziny Beaty. Tak to była zabawa. Raczej na długo ją zapamiętam gdyż dziewczyny wreszcie pokazały chłopakom co potrafią a potrafią dużo. Odurz proszę państwa dziewczyny potrafi rozebrać panów za pomocą kilku zbędnych bil i kija. Musieli się pogodzić z przegraną i oddać swoją odzież w zastaw. Po tej nocce dopadła nas chmura deszczu i dopadła nas/mnie nuda, ale nie na długo. W sobotę Paweł zrobił ognicho takie z prawdziwego zdarzenia... Resztę notki ucięło^^


11:12, kasiula105
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 26 stycznia 2009
Uciekać z...
Powinnam się oswoić z myślą, ze już zawsze będę tą gorszą. Pomimo starań i prób nie wychodzi mi zmienienie mojej etykietki. Nie mówią mi tego wprost. Ale ja nie jestem ślepa. Widzę te wszystkie ślepia, które krzyczą nie ośmieszaj. Zgłosiłam się na polskim. Pomimo mojego strachu przed wystąpieniem przed całą klasą wyszłam tam i wyrecytowałam to, co umiałam, pokazałam obraz i co? To proszę państwa za mało, na jaka kolwiek ocenę. Jedyne dwa plusy. I po co się tu starać. Po co w ogóle się zgłaszać. Zamiast usiąść zadowolona w ławce chciałam stamtąd uciec jak najdalej. Nawet mi nie dała szansy na ocenę, stwierdziła i posadziła. A co z tymi pytaniami do każdego? A nic, bo, po co i tak by nie odpowiedziała. To samo z profesorem od woku. Tyle, że u niego to już jest szczyt nie powiem, czego. Tydzień temu z przedmiotu miałam celujący a dziś nagle mam tylko bardzo dobry. Upomniałam się, bo mi się należy a po za tym była tam wpisana. A on tylko stwierdził, że nie chce już tego zmieniać, bo by po dzienniku musiał kreślić. Poczym dodał, że i tak mnie nie skrzywdził tą oceną. Cztery szóstki i jedna piątka plus aktywność na lekcji i co nie skrzywdził mnie? A bo gdzie. Jak tak się patrzy na tych zasranych profesorów to aż się chce płakać nad ich głupotą. Bo na pewno nie nad intelektem. 

Nie łatwo jest przelać myśli na papier. Zwłaszcza, jeśli są aż tak nie uporządkowane jak moje. 


14:55, kasiula105
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 49